Ciężko wrócić do rywalizacji pięć dni po osiągnięciu jak do tej pory życiowego sukcesu.
Przekonaliśmy się o tym podczas startu Kseniyi Dronchanki w kolejnej edycji seniorskiej Ligi Światowej która odbyła się w Larnace w miniony weekend.
Jak zawsze było międzynarodowo i na najwyższym poziomie. Rywalizacja o punkty rankingu World Karate Federation przyciąga jak magnes zawodników z całego Świata. Choć termin nie by najlepszy szczególnie patrząc na zawodników U21 /18-20 lat/ którzy dopiero co startowali na Mistrzostwach Europy, zobaczyliśmy zawodników z aż 80 państw.
My oczywiście jechaliśmy mocno zmobilizowani, jednak turniej nie przebiegł po naszej myśli. Nasza świeżo upieczona Mistrzyni Europy Kseniya Dronchanka odpadła w 3 rundzie a dokładniej w drugiej walce bo w pierwszej rundzie miała wolny los.
W pierwszej walce spotkała się z zawodniczką z Jordanu Haquroos Leen . Walka nie układała się dobrze i zrobiło się już 1 do 0 dla przeciwniczki. Jednak Kseniya przycisnęła na końcu, wywalczyła przewagę i wygrała walkę 2 do 1.
W kolejnej rundzie spotkała się z zawodniczką z Macedonii Simoną Zaborską. Znów nie rozpoczęło się idealnie, ponieważ Kseniya w środkowej fazie walki straciła punkt, przyspieszyła jednak i na 13 sekund przed końcem wykonała świetna akcje nożną na 3 punkty. Cieszyliśmy się już z punktów jednak okazało się że technika była wykonana na tyle niefortunnie bo chyba nie za mocno /na video widać że była to technika kontrolowana/ że przeciwniczka ze względu na krwotok z nosa nie mogła kontynuować walki i według przepisów Kseniya Dronchanka została zdyskwalifikowana za nadmierny kontakt.
No cóż decyzja ta spowodowała że odpadliśmy z turnieju i wracamy do Polski ze zdobyczą tylko 125 pkt.
Nie zaliczamy tego turnieju do udanych, ale głowa do góry, wracamy do Polski pocieszyć się jeszcze przez chwile niedawnym zdobyciem młodzieżowego Mistrzostwa Europy.
#zOlimpemNaSzczyt


Dodaj komentarz