Po kilku latach wróciliśmy na Sparing Camp w Czeskich Budziejowicach i był to strzał w 10 tkę. Nasi zawodnicy uczestniczyli w pięciu sesjach treningowych, szlifując formę z zawodnikami ze Słowacji, Czech, Ukrainy, Węgier, Belgii i Egiptu.
Dwie pierwsze sesje to były sparingi bez sędziowania, trzecia sesja to już walki sędziowane do pierwszego punktu, czwarta sesja trening i na koniec dla chętnych walki sędziowane w formie mini turnieju.
Każdy zawodnik miał szansę stoczyć w trzy dni co najmniej 40 walk a co za tym idzie sprawdzić co działa a co jeszcze trzeba dopracować lub zmienić. Cel wyjazdu był treningowy więc nie było presji towarzyszącej każdym zawodom choć już walki sędziowane przynosiły trochę emocji bo wiadomo każdy chce jednak wygrywać.
Także wróciliśmy zadowoleni bo prezentowaliśmy się bardzo dobrze. Widać było jakość u naszych seniorów i młodzieżowców, widać również poziom sportowy u naszej juniorki i u naszych kadetek. Bardzo mocno przepracowali Camp również nasi młodsi zawodnicy, niektórzy rośli z treningu na trening a niektórzy brylowali od samego początku.
Jednym zdaniem było elegancko 🙂 i życzymy sobie jak najwięcej takich weekendów.
W kończących Camp mini zawodach wystartowało tylko kilku naszych zawodników i wszyscy prezentowali się bardzo dobrze. Dominik Dziuda, Vlad Rudenko /Mowgly Odessa ale zawodnik na co dzień trenujący w Olimpie/ i Larysa Olczak wygrali swoje konkurencje, drugie miejsce Zuzi Dopieralskiej w seniorkach i Nikoli Szuby w kadetkach. Nie sposób nie pochwalić też Julii Domagały, Oliwi Kaźmierczak, Wojtka Staniszewskiego którzy byli bardzo wysoko w turnieju. Ale już nie będziemy dalej wymieniać i chwalić bo musielibyśmy wymienić wszystkich.
Tak jak mówiliśmy na początku, cel to mądrze przepracowany weekend i w 100 procentach nam się to udało.
#zOlimpemNaSzczyt


Dodaj komentarz