Cały czas walczymy o najwyższe cele, dlatego również ten turniej był dla nas startem o pełną stawkę. Liga Światowa Karate 1 – choć tym razem nie w formule Premier League, a Series A – to wciąż zawody z udziałem najmocniejszych zawodników świata.
W tegorocznej edycji w Kuala Lumpur wystartowali reprezentanci aż 76 państw, a co szczególnie istotne – jako że była to ostatnia edycja Series A w sezonie, mogli w niej wystąpić również zawodnicy z pierwszej 32 światowego rankingu WKF, co znacząco podniosło poziom sportowy całych zawodów. Przypomnijmy, że w standardowym rocznym cyklu prawo startu w turniejach Premier League ma wyłącznie czołowa 32 rankingu światowego, natomiast Series A to szansa dla zawodników spoza tego grona. Tym razem jednak wyjątkowo obie grupy mogły stanąć razem na macie.
W tak silnej obsadzie nasi zawodnicy zaprezentowali się solidnie, choć uczciwie trzeba przyznać, że liczyliśmy na nieco więcej. Każdy pojedynek dostarczył jednak cennych informacji i pokazał elementy, nad którymi będziemy pracować w kolejnych tygodniach.
Start Dominika Dziudy (-67 kg)
Dominik rozpoczął rywalizację od wolnego losu w pierwszej rundzie, co dało mu bezpośredni awans do kolejnego etapu. W drugiej rundzie zmierzył się z reprezentantem Indii – Navdeep Navdeep – i odniósł pewne zwycięstwo 6:0. Rywal prezentował się bardzo dobrze i od początku stwarzał zagrożenie, jednak Dominik kontrolował przebieg pojedynku, zachował spokój i konsekwentnie budował przewagę.
W trzeciej rundzie jego przeciwnikiem był Stetsiv Maksym z Ukrainy. Walka rozpoczęła się bardzo dobrze – Dominik jako pierwszy zdobył punkt i objął prowadzenie 1:0. Niestety, w dalszej fazie pojawiło się kilka błędów taktycznych, które rywal skutecznie wykorzystał. Pojedynek zakończył się porażką 1:5, choć jego początek dawał realne szanse na zwycięstwo.
Na plus należy zapisać, że Dominik zdobył kolejne 125 punktów do rankingu światowego WKF, umacniając swoją pozycję w pierwszej 32. Pamiętajmy jednak, że poziom sportowy zawodnika jest najważniejszy, a ranking jest jedynie jego naturalnym odbiciem.
Start Pawła Kiryluka (+84 kg)
Paweł również rozpoczął zawody od wolnego losu w pierwszej rundzie. W drugiej rundzie zmierzył się z reprezentantem Włoch – Dovera Gabriele – i odniósł pewne zwycięstwo 2:0. Rywal prezentował się bardzo dobrze, jednak Paweł skutecznie realizował założenia taktyczne, kontrolował przebieg walki i zasłużenie awansował dalej.
W trzeciej rundzie jego rywalem był reprezentant Iranu – Mahdi Ashouri Garmjani. Początek pojedynku był wyrównany, szczególnie środkowa faza walki dawała realne szanse na korzystny wynik. Niestety, skuteczna technika nożna rywala na 5:0 przesądziła o wyniku walki i nie udało się już odrobić strat.
Istniała jeszcze szansa na występ w repasażach – warunkiem było wejście Irańczyka do finału. Ostatecznie Ashouri Garmjani przegrał w ćwierćfinale z reprezentantem Turcji, co zakończyło udział Pawła w turnieju. Zdobyte punkty rankingowe pozwolą mu po tych zawodach znaleźć się w okolicach 70. miejsca światowego rankingu WKF.
Start Macieja Roga i Łukasza Bankowskiego (-75 kg)
Maciej Róg zmierzył się w swojej pierwszej walce z zawodnikiem z Kazachstanu. Pojedynek w wykonaniu Maćka był dobry, to jednak nie wystarczyło, aby pokonać rywala i awansować do kolejnej rundy.
Łukasz Bankowski stoczył dobrą walkę z reprezentantem Grecji. Spotkanie było zacięte i przez większość czasu to Łukasz prowadził, jednak brak koncentracji w końcówce przesądził o wyniku – rywal zdobył decydujący punkt w ostatnich 15 sekundach i to on awansował dalej.
Międzynarodowe zgrupowanie – ważna część wyjazdu
Pobyt w Kuala Lumpur to nie tylko udział w zawodach, ale również niezwykle wartościowy czas spędzony na międzynarodowym zgrupowaniu szkoleniowym. Cała czwórka naszych zawodników – Dominik Dziuda, Paweł Kiryluk, Maciej Róg i Łukasz Bankowski – trenowała wspólnie z kadrą narodową Malezji, a także między innymi z zawodnikami z Japonii i Hongkongu. Była to doskonała okazja do wymiany doświadczeń i pracy w międzynarodowym środowisku na najwyższym poziomie.
Za nami świetne zgrupowanie i średni start w zawodach Series A, ale zdobyte doświadczenia i nowe bodźce treningowe z pewnością zaprocentują w przyszłości. Co ważne – wracamy bez kontuzji i w pełni zdrowi, co pozwala nam konsekwentnie realizować kolejne etapy przygotowań i spokojnie patrzeć w kierunku nadchodzących wyzwań.
Już za dwa tygodnie przed nami kolejne ogromne wyzwanie – turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw Świata WKF, który odbędzie się w Paryżu w dniach 16–19 października 2025 roku. W zawodach tych wystartują nasi zawodnicy: Kseniya Dronchanka (-55 kg), Dominik Dziuda (-67 kg), Łukasz Bankowski (-75 kg) oraz Paweł Kiryluk (+84 kg). To niezwykle ważny turniej dla całej czwórki i w tej chwili już w pełni skupiamy się na starcie właśnie w tych zawodach.


Dodaj komentarz