Turniej Grand Prix Slovakia po raz kolejny potwierdził swoją wysoką rangę na europejskiej mapie karate. W zawodach wystartowało około 2800 zawodników z 45 państw, w tym liczne kadry narodowe wielu krajów. To także turniej o dużym znaczeniu sportowym — będący ważnym etapem rywalizacji dla zawodników walczących o kwalifikacje do Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy, a zarazem oficjalne wydarzenie Europejskiej Federacji Karate.
Takie starty są niezwykle wartościowe — pozwalają Nam mierzyć się z bardzo mocnymi rywalami, sprawdzić aktualną formę i realnie ocenić, w jakim miejscu znajdują się zawodnicy na tle międzynarodowej czołówki.
Erik Rahozenko z medalem po świetnym występie
Bardzo dobry start zaliczył Erik Rahozenko w kategorii seniorów -75 kg. Zawodnik Olimpu Łódź wygrał aż 5 walk, prezentując się bardzo solidnie i dojrzale. Był to występ z dużą jakością, niewielką liczbą błędów i bardzo dobrym nastawieniem.
Po nieudanym starcie w Rzymie szczególnie cieszy szybki powrót do dobrej dyspozycji i wyraźna sportowa odpowiedź na wcześniejsze trudności.

Medal Nikoli Szuby
Drugi medal dla Olimpu Łódź wywalczyła Nikola Szuba w kategorii kadetek +61 kg (15–16 lat). To był dobry start i walki prowadzone na solidnym poziomie.
Oczywiście momentami mogło być jeszcze lepiej, ale ogólny obraz tego występu należy ocenić pozytywnie — to kolejny ważny krok w rozwoju naszej zawodniczki.

Dominik Dziuda blisko podium
Udany występ zanotował również Dominik Dziuda z Olimpu Łódź w kategorii -67 kg, który ostatecznie zajął 5. miejsce.
Był to bardzo długi i wymagający dzień — walki rozpoczęły się dopiero około godziny 21:00, a na macie stoczył aż 6 pojedynków. Mimo tego utrzymał dobry poziom, odniósł cenne zwycięstwa i pokazał się z dobrej strony.
Kseniya Dronchanka – idziemy w dobrą stronę
Start Kseniya Dronchanka z Olimpu Łódź to kolejny etap powrotu do formy. Stoczyła 3 walki, z czego dwie wygrała w dobrym stylu.
W trzeciej walce pojawiły się jeszcze błędy, które miały wpływ na wynik. Kseniya zdobywa jednak coraz więcej punktów i widać poprawę.
To start, który pokazuje, że powoli wracamy na właściwe tory.
Dawid Matuszak z wartościowym występem
Na duże słowa uznania zasłużył także Dawid Matuszak z Olimpu Łódź w kategorii kadet -63 kg. Wygrał 3 walki i odpadł dopiero w czwartej rundzie z późniejszym brązowym medalistą.
Maja Woźniak i Łukasz Bankowski
Warto odnotować 7. miejsce Mai Woźniak w kategorii kadetek +61 kg. Choć tym razem nie był to najbardziej udany start, wynik punktowany ma swoją wartość i stanowi element dalszego rozwoju.
Łukasz Bankowski z Olimpu Łódź stoczył przyzwoite pojedynki i pokazał się z dobrej strony, choć tym razem zabrakło jeszcze walk o medale.
Paweł Kiryluk – charakter i walka
Bardzo dobrze walczył także Paweł Kiryluk z Olimpu Łódź w kategorii U21 +84 kg. W świetnym stylu wygrał swoje walki i potwierdził wysoką jakość sportową.
W ostatniej, wygranej walce doznał niestety kontuzji, która wykluczy go na pewien czas z treningu.
Motto „Siła i honor” z filmu Gladiator, które przywieźliśmy z naszego ostatniego wyjazdu do Rzymu, pasuje do niego idealnie — i jesteśmy pewni, że wróci jeszcze silniejszy.
Wartościowy start całej drużyny
Pozostali zawodnicy Olimpu Łódź również walczyli ambitnie i na dobrym poziomie, choć tym razem wracają bez medali i miejsc punktowanych.
Takie turnieje są jednak niezwykle potrzebne — pozwalają zdobywać doświadczenie, konfrontować się z europejską czołówką i budować odporność na poziomie, który później procentuje w najważniejszych imprezach.
Przed zawodnikami teraz 2,5 tygodnia przerwy od startów, ale nie od pracy. Treningi trwają dalej na pełnych obrotach, bo sezon wciąż stawia kolejne cele.
Brawo Olimp Team!


Dodaj komentarz