Wracamy bardzo zbudowani z zawodów Premier League Dublin 2023. Nasi zawodnicy trafili do trudnych grup, a nasi debiutanci Kseniya Dronchanka i Dominik Dziuda do wręcz arcytrudnych. Nie spięło to naszych zawodników a wręcz odwrotnie zmobilizowało co nie jest takie oczywiste jeżeli mówimy o debiutach na seniorskiej Lidze Premier League. Naszymi przeciwnikami byli mistrzowie i wicemistrzowie olimpijscy, oraz medaliści mistrzostw świata i Europy.
Najważniejszy wniosek po zawodach który napawa nas dumą, to poziom sportowy jaki zaprezentowali nasi zawodnicy. Walki z medalistami olimpijskimi były wyrównane, widać było że zawodnicy Olimpu wiedzą o co chodzi w tym sporcie. Widać że wyszli nie tylko dobrze się pokazać ale po zwycięstwo.
Wszystko było ważne ale wydaje się że nasi zawodnicy świetnie zdali egzamin od strony emocjonalnej. Pewność siebie, świadomość planu i jego realizacji w walce i na końcu spokój i działanie.
Ale po kolei 🙂
Kseniya Dronchanka trafiła do trzyosobowej grupy z mistrzynią olimpijską Ivet Goranovą /Bułgaria/ oraz wicemistrzynią olimpijską Anheliką Terligą /Ukraina/. Grupa piekielnie mocna ale również świetna do pokazania się całemu światu.

Kseniya mocno zaczęła pierwszą walkę z mistrzynią olimpijską Ivet Goranovą i na piętnaście sekund przed końcem wygrywała 2 do 1. Jednak kilka sekund nie uwagi i w samej końcówce Bułgarka wychodzi na prowadzenie i wygrywa 3 do 2 ale już ta walka pokazała jakimi umiejetnościami dysponuje nasza zawodniczka.
W następnej walce zmierzyła się z najbardziej rozpoznawalną zawodniczką na Świecie, nr 1 rankingu Światowego Anheliką Terliuga z Ukrainy absolutną gwiazdą światowego karate obecnych czasów.
Ukrainka nie przegrała walki od ponad pół roku, jest świetna zawsze dominuje swoje rywalki. Jednak w tej walce było inaczej. Po wyrównanym początku, i odparciu ataków Ukrainki Kseniya wykonuje dwie akcje wysoko punktowane i robi się 5 do 0 dla nas. Anhelika Terliuga rzuca się do odrabiania strat jednak zdobywa tylko 3 punkty i walka kończy się sensacyjnym zwycięstwem Kseniyi Dronchanki z Olimpu 🙂
Pomimo tego że ostatecznie nie udało się wyjść z grupy bo poprzez małe punkty zdobyte na Bułgarce to Ukrainka przechodzi dalej i finalnie zdobywa złoto, jesteśmy bardzo zadowoleni z występu Kseniyi. Było mega dobrze nie wspominając już ze był to debiut 18 letniej Polki.
Dominik Dziuda dla odmiany również trafia do grupy z mistrzem olimpijskim Stevenem Da Costą z Francji. Dużo emocji, utalentowany debiutant z Polski konta Steven Da Costa 🙂 Wszyscy oczekujemy jak Dominik da sobie radę emocjonalnie a co się z tym wiąże czy przeciwstawi się, czy będzie w stanie realizować wcześniejsze założenia.

Pierwszą walkę w grupie ma z także mocnym Wicemistrzem Europy z Belgii Oualad Haj Amar Youness. Nie łatwa walka, Belg ma 21 lat i już spore doświadczenie w walkach seniorskich.
Belg od razu rusza do ataku, jednak Dominik spisuje się świetnie , kontroluje walkę i dość szybko zdobywa pierwszy punkt. Potem znów dwie piękne akcje Dominika i robi się 7 do 1, i finalnie Dominik w swojej pierwszej walce na Premier League pokonuje przeciwnika przed czasem 10 do 2. Świetny początek !
Czas na walke ze Stevenem Da Costą podobnie jak w przypadku Angeliki Terliugi , Steven Da Costa jest topowa gwiazdą światowego karate.
Poczatek walki i od razu Dominik pokazuje przeciwnikowi że wie o co chodzi w tym sporcie. Dobra obrona, zagrożenie atakiem, zmiany temp, wszystko działa. W mniej więcej połowie walki Francuz przyspiesza korzystając ze swojej słynnej lewej nogi zdobywa prowadzenie 3 do 0. Dominik jednak mądrze próbuje odrobić straty, próby rzutów, technik nożnych i ręcznych, jednak finalnie jeszcze w końcówce Da Costa trafia jeszcze raz noga i walka kończy się zwycięstwem mistrza olimpijskiego 5 do 0.
Czy jesteśmy zadowoleni ? Z wyniku oczywiście że nie, ale z samych walk i poziomu sportowego Dominika już bardzo. Brawo Dominik !!
Ostatnia nasza zawodniczka Maria Depta również spisała się bardzo dobrze a nawet może bardzo bardzo dobrze.
Maria trafia również do silnej grupy w której zdecydowaną faworytka jest aktualna Mistrzyni Europy Sara Hubrish z Niemiec.

Maria pierwszą walkę ma jednak z hiszpanką Pinilla Sanches Alba. Poczatek walki dla przeciwniczki i jest jeden do zera. Jednak zawodniczka Olimpu walczy do końca i po świetnym cięciu wychodzi na prowadzenie 3 do 1.
Walka kończy się 3 do 2 i czekamy na decydujący pojedynek z utytułowana Niemką.
Pojedynek jest bardzo wyrównany, żadna z zawodniczek nie uzyskuje przewagi jednak na 7 sekund przed końcem Maria Depta robi akcję na 1 do 0 i sensacyjnie wychodzi z grupy i awansuje do ćwierćfinału.
Walka ćwierćfinałowa nie jest już jednak pod nasze dyktando i walka z Ukrainką kończy się wynikiem 0 do 4.
Maria Depta ostatecznie zajmuje wysokie 7 miejsce. Jest to bardzo dobry wynik, wręcz życiowy naszej zawodniczki. Brawo Maria Depta było na poziomie !
Reasumując wróciliśmy z nową energia do działania, i w myśl powiedzenia „Albo grubo, albo wcale” było bardzo Grubo i na światowym poziomie.
Trzymajcie kciuki za dalszy nasz rozwój. Jest potencjał !!!


Dodaj komentarz