Kolejny świetny występ zaliczyła Kseniya Dronchanka. Tym razem był to występ w Lidze Światowej Series A w Portugalskim Matosintos.
Kseniya przyzwyczaiła nas do dobrych występów ale tym razem zaczęła jeszcze lepiej. Pierwsza walka z Andrianpolou Athanazią z Grecji zakończyła się przed czasem wynikiem 8 do 0. Następna walka to zwycięstwo 7 do 0 nad zawodniczką Ruth Lorenzo z Hiszpanii. Kolejna runda to pokonana Belgijka Inan Ejja 6 do 0.
Wydawało się że nic nie jest w stanie zatrzymać naszej zawodniczki w walce o medal. Niestety myliliśmy się, bo była to walka z zawodniczką gospodarzy i przede wszystkim sędziną, która naszym zdaniem i zdaniem wielu fachowców popełniła błąd który przesądził o losach walki.
Niechętnie piszemy o takich sytuacjach, ale nie po to tak dużo pracujemy żeby potem przegrywać przez niezrozumiałe decyzje, więc warto chociaż o tym wspomnieć i upubliczniać wideo z takich sytuacji.
Sędzina w decydującej akcji pojedynku na 6 sekund przed końcem, dopatrzyła się nadmiernego kontaktu naszej zawodniczki i zamiast punktu na zwycięstwo, przyznała karę. Była to naszym zdaniem zdecydowanie zła decyzja bo kontaktu po prostu nie było, było natomiast piękne kizami zuki i życzymy sobie takich technik jak najwiecej.
No nic szkoda bo medal był już bardzo blisko, na szczęście w karate dla nas, nie najważniejsze są medale ale poziom sportowy a to po prostu mamy.
Drugi nasz zawodnik Dominik Dziuda w pierwszej rundzie miał wolny los, w drugiej trafił na Pianque Nicolasa z Hiszpanii i wygrał z nim po dobrej walce 2 do 1. Niestety w trzeciej rundzie trafił na zawodnika z Ukrainy Timura Ushakova i przegrał 4 do 1. Trzeba napisać że była to słaba walka w wykonaniu naszego zawodnika, no ale nic takie występy tez się zdążają więc głowa do góry i patrzymy dalej do przodu.
W zawodach wystartowali zawodnicy z 70 państw. Następne zawody z cyklu Series A już w styczniu w Atenach.
Trzymajcie kciuki !!


Dodaj komentarz