W dniach 21-23 lutego w Bratysławie odbył się coroczny turniej Grand Prix Slovakia. W zawodach wystartowało 1600 zawodników z 32 państw. Jako że w zawody są oficjalnymi zawodami rankingowymi Polskiej Unii Karate na starcie stanęło aż 342 zawodników z Polski. W tym gronie nie zabrakło zawodników Olimpu.
Zawody są rozgrywane na bardzo wysokim poziomie, wśród startujących jest wielu medalistów mistrzostw Świata, Europy i innych kontynentów w karate olimpijskim. W każdej konkurencji trzeba stoczyć minimum 5 walk aby wywalczyć dobry rezultat. O poziomie trudności świadczy fakt że z łódzkich zawodników tylko trzech wraca z medalem. Są to zawodnicy Olimpu: Dominik Dziuda, Hubert Jarocki i Antoni Stępniewski.
Dominik Dziuda /Olimp/ w trakcie walk doznał kontuzji ale ambitnie pomimo bólu walczył i dostał się do finału kumite kategorii kadet – 57kg. Dominik kolejno zwyciężał zawodników z Ukrainy 0 do 0 wskazanie sędziów 4 do 1, Chorwacji 1 do 0, Ukrainy 1 do 1 wygrana przez przewagę senhu, Węgier 2 do 1. Do finału jednak już nie wyszedł, zajmując ostatecznie 2 miejsce. Czekamy na dokładną diagnozę co się stało naszemu zawodnikowi. Jedno jest pewne Dominik to silny młody organizm i z pewnością da sobie radę z każdą przeszkodą.

Bardzo dobry występ zaliczył Hubert Jarocki /Olimp/ który wywalczył brązowy medal w kumite juniorów – 76 kg. Świetny występ Huberta, bardzo dobre walki, szybkie nogi, dobre decyzje czyli to co lubimy. Hubert kolejno wygrywał z zawodnikami z : Kazachstanu 4 do 0, Chorwacji 1 do 0, Ukrainy 5 do 0. W półfinale przegrał z zawodnikiem Słowackim 4 do 2. Tutaj mały komentarz, bardzo lubimy walki o medale z zawodnikami gospodarzy bo wtedy dzieją się cuda. W walce o brązowy medal Hubert pokonał zawodnika z Polski 3 do 1. Ale jeszcze raz podkreślamy bardzo dobre zawody w wykonaniu Huberta Jarockiego.

Ostatnim medalistą jest Antoni Stępniewski /Olimp/ który wywalczył brązowy medal w kumite kadetów – 70 kg. Antek wygrał w pierwszej walce ze Słowakiem 3 do 1. Druga walka to porażka 5 do 1 z zawodnikiem z Ukrainy ale walka była dobra i mogła być wygrana, niestety błąd na 20 sekund przed końcem pokrzyżował nam plany. W walkach repasażowych Antek kolejno wygrał z zawodnikami z: Chorwacji 3 do 0, Ukrainy 4 do 1 i w walce o medal 3 do 0 z zawodnikiem z Węgier.

Także zawody trudne ale wszyscy kadrowicze z łódzkiego Olimpu którzy reprezentowali Polskę na ostatnich Mistrzostwach Europy w Budapeszcie wracają z medalami. Czwarty z nich Krzysztof Szewczyk w ostatniej chwili został wycofany z zawodów ze względu na chorobę.
Blisko podium czyli na 5 miejscach uplasowała się młodziutka Pola Karbownik w kumite U10 – 37 kg.
Gratulacje dla wszystkich startujących, to kolejny bardzo mocny turniej z udziałem naszego Klubu. Pamiętamy że ważne są te walki zwycięskie ale równie ważne są te przegrane, bo są materiałem do analizy i bodźcem do pomysłów na dalszą pracę w drodze do mistrzostwa sportowego i nie tylko 🙂
Już za tydzień kolejne emocje. Dorota Banaszczyk wystartuje w zawodach cyklu Premier League w Salzburgu, natomiast młodsi zawodnicy wezmą udział w międzynarodowych zawodach w Bydgoszczy.


Dodaj komentarz